niedziela, 24 lutego 2008

Adrspach - Skalne Miasto

Zdjęcia z sobotniego wypadu w Adrspaskie skałki, czeski kraj, keine grenzen itd. itp.

Wypad świetny! Pogoda dopisała, miejsce jest świetne do fotografowania. Trudne, ale multum zabawy jest z kadrowaniem.

W użyciu głównie 50 była... kolejny raz okazało się, że to jest świetne szkło... czego by nie chcieć od ogniskowej na cropie i innych wad... rzadziej tele czy tokinka... czasami subtelnie lampa ;)

No a teraz zdjęcia. Trochę tego jest... ale miałem problemy z wyborem.










Kadr jak z Władcy Pierścieni... takie pierwsze skojarzenie.




I jeszcze tak...




Niesamowite faktury skał, porastających ich mchów. Dla mnie niezwykle ciekawy temat!


December backstejdżowo ściągnięty z 50.


To chyba będzie kolejne ulubione foto...




Pożywka dla sprzętowych ideologów... czyli abbery w 50.






Ciepłe światełko gdzieś w lesie...


Wodospadzik...


6s... z ręki :D




Takie coś...


Czasami trzeba się podeprzeć...


Polish tourists...




Korzenie...






Można i tak.


Widoczki panoramiczne...








Tokina...












No i jeszcze na koniec...


Generalnie to byłoby na tyle... przynajmniej chwilowo.
Pozdrawiam. Maciek.

piątek, 22 lutego 2008

Z rodzinnego spacerku przez Wałbrzych...

Przez feryje... o których nota bene niedługo będzie można w czasie zaprzeszłym mówić, trochę zdjęć się porobiło... Większość zalega teraz w czeluściach mojej partycji D:, jednakowoż coś nie coś ujrzy światło dzienne. Prace obróbkowe zatraciły tempo, po tym jak obraziłem się na moje monitory. Tak więc wrzucam teraz jakieś pstryki ze spacerku, ale jak to wygląda w rzeczywistości, mogę tylko przypuszczać ;).

Szyb "Tytus", na wałbrzyskim Białym Kamieniu


A tutaj ktoś za mocno za klamkę pociągnął...
"Halinka!!! Zaaamknij okno bo przeciąg!" ...


Kapliczka, chyba już w Szczawnie...


Khełmiedz



No i na koniec dworzyskowe drzewa...
Ładny kadr można tam złapać... trzeba kiedyś o wschodzie uderzyć :).



Kiedyś może będzie więcej tego ustrojstwa.
Muszę mieć tylko dzień dobroci, pójść do apteki, kupić waleriany i siąść skalibrować te cholerne żarówy! Prawdopodobnie jak odpalę zaraz drugiego kompa, to te blakenłajty będą niebiesko sraczkowate, ale mniejsza o to.

Aha... no i właśnie wypstrykałem do końca Pana 50 (Dla niewtajemniczonych jest to analogowy, niskoczuły negatyw blakenłajtowy, albo prościej film do aparatu. Można zobaczyć w muzeum, ewentualnie na alledrogo gdzie garstka ungergroundowych kupców sprzedaje to nielicznym szajbusom i Tomkowi Gudzowatemu). Teraz muszę jeszcze zapolować na jakąś chemię żeby to obrócić, no i zobaczymy co z tego wyjdzie. Praktika BMS jako aparat szturmowy świetna rzecz. Wzbudza zainteresowanie jedynie nielicznych zbieraczy złomu... A zabawa... supppper!

Dobra... idę spać! Nie przynudzam.
Pzdr. Maciek.


wtorek, 19 lutego 2008

Industrialz part.II

Druga część zdjęć z plenerku sobotniego na dawnej kopalnii przy Beethovena. Generalnie chyba ostatnia... będzie może jeszcze coś więcej, jak z analoga coś wyjdzie ;). Ale to jest dłuższa perspektywa. Najpierw muszę jeszcze wycykać do końca blakenłajtowego Ilforda Pan50, później uciułać na jakąś chemię i to obrócić ;).

W planach plener industrialny na Muzeum Przemysłu i Techniki... zobaczymy co z tego wyjdzie.

Kilka zdjęć:













No i generalnie narazie byłoby na tyle... Później jeszcze wrzucę nocne shoty ze smażenia matrycy w Świdnicy ;).

Pzdr. Maciek.