Hej.
Wracam za miesiąc...
z kilkunastoma Gb nefów.
W planach? Góry, niziny, jeziorka, lasy.
Będzie się działo.
3majcie się. Pozdrawiam.
poniedziałek, 23 lipca 2007
czwartek, 19 lipca 2007
Plenerek we Wrocławiu...
poniedziałek, 16 lipca 2007
Ostatnie shoty... podsumowanie tygodna.
Kolejny 'fotograficzny' tydzień, znów zrobiłem kilka całkiem udanych zdjęć. Pogoda nie do końca dopisała, ale weekend był świetny. Dobra... teraz zdjęcia.
Tu dwa landszafciki... z czwartku???


Sobota była pod znakiem ponadsystemowej wyprawy do Książa... Canoniarze to jednak spoko ludzie są. A 17-40L zdecydowanie pasowałoby mi jako krajobrazowy standard do 5d :D
Stary Książ w interpretacji na wesoło...

I nowy zamek...
W klasycznym ujęciu. Takie lubię ;)


A tu wałbrzyski przemysł... 70-300g przy 250mm więc jakość jest jaka jest... ale chodziło o kompozycję.

To tyle narazie. Pod koniec tego tygodnia znów może zrobię jakiś przeglądzik... A 24 na Solvakię ;). Pozdrawiam wszystkich. Maciek.
Tu dwa landszafciki... z czwartku???


Sobota była pod znakiem ponadsystemowej wyprawy do Książa... Canoniarze to jednak spoko ludzie są. A 17-40L zdecydowanie pasowałoby mi jako krajobrazowy standard do 5d :D
Stary Książ w interpretacji na wesoło...

I nowy zamek...
W klasycznym ujęciu. Takie lubię ;)


A tu wałbrzyski przemysł... 70-300g przy 250mm więc jakość jest jaka jest... ale chodziło o kompozycję.

To tyle narazie. Pod koniec tego tygodnia znów może zrobię jakiś przeglądzik... A 24 na Solvakię ;). Pozdrawiam wszystkich. Maciek.
piątek, 13 lipca 2007
Dwie wieże...
niedziela, 8 lipca 2007
Cerkiew św. Michała Archanioła - Sokołowsko
Dzisiaj miałem okazję, chyba po raz pierwszy być w Sokołowsku. Bardzo ciekawe miejsce niedaleko Wałbrzycha. Małe miasteczko, dość nadszarpnięte już przez ząb czasy, ale które jednak zachowało ten charakterystyczny klimat górskiego kurortu, z tymi stylizowanymi domami posiada swoją niepowtarzalną aurę.
Samo uzdrowisko, ponieważ jest to miejscowość uzdrowiskowa ma długą historię. Od połowy XIX wieku leczy się tam gruźlików, a to za sprawą mało znanego Pana - dr. Hermana Brehmera. On odkrył ten magiczny klimat sprzyjający kuracji chorych na płuca ludzi. Sokołowsko bywa nazywane "Śląskim Davos", ponieważ to ono było wzorem dla tej słynnego kurortu.
Tu zdjęcie jednej z najciekawszych atrakcji w Sokołowsku, a unikatowej na Dolnym Śląsku cerkwi św. Michała Archanioła.

Samo uzdrowisko, ponieważ jest to miejscowość uzdrowiskowa ma długą historię. Od połowy XIX wieku leczy się tam gruźlików, a to za sprawą mało znanego Pana - dr. Hermana Brehmera. On odkrył ten magiczny klimat sprzyjający kuracji chorych na płuca ludzi. Sokołowsko bywa nazywane "Śląskim Davos", ponieważ to ono było wzorem dla tej słynnego kurortu.
Tu zdjęcie jednej z najciekawszych atrakcji w Sokołowsku, a unikatowej na Dolnym Śląsku cerkwi św. Michała Archanioła.

sobota, 7 lipca 2007
Dzisiaj w Książu....
Działo się co nie co... Po pierwsze dość duża impreza - Mistrzostwa Europy w Trialu. To konkurencja rowerowa polegająca na pokonywaniu toru z przeszkodami... śmiesznie to wygląda. Ktoś kiedyś celnie skwitował... Trial to sport dla tych, którym pół kilometra asfaltu nie wystarcza żeby pojeździć na rowerze ;).



Tak to mniej więcej wygląda, ja niestety tylko na chwilkę wpadłem. Głównym celem był wieczorny koncert Raz Dwa Trzy. No i znów feler... gdy pierwszy utwór nie został dokończony z powodu awarii prądu), niedługo potem chłopaki zabrali się za drugi kawałek... a wtedy zaczął się płacz, że już późno i trzeba się zbierać... damn!
Taka jedna fotka... Adam Nowak. Jednak nie jest z Wałbrzycha... :D:D:D.



Tak to mniej więcej wygląda, ja niestety tylko na chwilkę wpadłem. Głównym celem był wieczorny koncert Raz Dwa Trzy. No i znów feler... gdy pierwszy utwór nie został dokończony z powodu awarii prądu), niedługo potem chłopaki zabrali się za drugi kawałek... a wtedy zaczął się płacz, że już późno i trzeba się zbierać... damn!
Taka jedna fotka... Adam Nowak. Jednak nie jest z Wałbrzycha... :D:D:D.
Festiwal Teatrów Ulicznych - Jedlina Zdrój
Witam wszystkich odwiedzających.
Właśnie wróciłem z bardzo ciekawego wydarzenia, które dorocznie ma miejsce w pobliskim miasteczku Jedlina Zdrój właśnie na początku lipca. Jest to Festiwal Teatrów Ulicznych. W tym roku już odbywa się już po raz piętnasty, zakorzenił się więc na stałe w dolnośląskim kalendarzu imprez. Niecodzienne przedstawienia, w których główną role odgrywa ruch, światło, dźwięk. To one budują fabułę, akcję i napięcie. Na prawdę warto zobaczyć. Teraz kilka zdjęć strzelonych przy okazji tego widowiska.
Przedstawienie pt. "Hiob" w wykonaniu Lwowskiego Teatru Woskresinnia z Ukrainy.






Zdjęć na tyle. Zapraszam do Jedliny, jeśli nie w tym roku, może za rok. Przed nami jeszcze dwa dni festiwalowe: jutro (w sumie już dziś;)) wieczorem cztery przedstawienia, w niedzielę festiwal zupy i dwa wieczorne przedstawienia.
Program dokładny można zobaczyć na stronie www.walbrzych.info
Pozdrawiam. Maciek.
Właśnie wróciłem z bardzo ciekawego wydarzenia, które dorocznie ma miejsce w pobliskim miasteczku Jedlina Zdrój właśnie na początku lipca. Jest to Festiwal Teatrów Ulicznych. W tym roku już odbywa się już po raz piętnasty, zakorzenił się więc na stałe w dolnośląskim kalendarzu imprez. Niecodzienne przedstawienia, w których główną role odgrywa ruch, światło, dźwięk. To one budują fabułę, akcję i napięcie. Na prawdę warto zobaczyć. Teraz kilka zdjęć strzelonych przy okazji tego widowiska.
Przedstawienie pt. "Hiob" w wykonaniu Lwowskiego Teatru Woskresinnia z Ukrainy.






Zdjęć na tyle. Zapraszam do Jedliny, jeśli nie w tym roku, może za rok. Przed nami jeszcze dwa dni festiwalowe: jutro (w sumie już dziś;)) wieczorem cztery przedstawienia, w niedzielę festiwal zupy i dwa wieczorne przedstawienia.
Program dokładny można zobaczyć na stronie www.walbrzych.info
Pozdrawiam. Maciek.
poniedziałek, 2 lipca 2007
Karkonoska sobota...
Kilka zdjęć z ostatniego wypadu w Karkonosze. Kocham te góry, człowiek idzie i się nie męczy, a widoczki świetne. Pogoda była... fotogeniczna. Trochę chmurek, momentami groźnie, momentami malowniczo słońce prześwitywało oświetlając poszczególne partie krajobrazu.
Ogólnie z wycieczki jestem zadowolony, ze zdjęć już tradycyjnie mniej. Ważne wnioski... trzeba kupić dobrą UV'kę, bo zamglenia zabijają totalnie ostrość... robi się mamałyga i plastik jak po wyciągnięciu zdjęcia z odszumiarki. Połówki już do mnie jadą, ale brakowało ich. Jednocześnie zrywam także z hdr'ami... i trzeba zacząć zbierać na jakiegoś polarka. Także filtry, filtry...
A teraz już zdjęcia.
1. Widoczek z drogi na Pielgrzymy...

2. Śnieżka we mgle, widok ze Słonecznika...

3. Ponownie...

4. Widok na Pielgrzymy ze Słonecznika...

5. Wielki Staw, w tle Kotlina Jeleniogórska...

6. Kamyczki ze Śnieżką w tle...

7. Z nad Samotni. Pięknie tu światełko grało, choć nie do końca może to widać ;)...

8. Kocioł nad Samotnią...

9. U wylotu Kotła Łomniczki... Krzyż ku pamięci Ofiarom Gór. Na drugim planie szczyt Śnieżki.

To tyle. Miłego oglądania zdjęć
I do następnego posta
Ogólnie z wycieczki jestem zadowolony, ze zdjęć już tradycyjnie mniej. Ważne wnioski... trzeba kupić dobrą UV'kę, bo zamglenia zabijają totalnie ostrość... robi się mamałyga i plastik jak po wyciągnięciu zdjęcia z odszumiarki. Połówki już do mnie jadą, ale brakowało ich. Jednocześnie zrywam także z hdr'ami... i trzeba zacząć zbierać na jakiegoś polarka. Także filtry, filtry...
A teraz już zdjęcia.
1. Widoczek z drogi na Pielgrzymy...

2. Śnieżka we mgle, widok ze Słonecznika...

3. Ponownie...

4. Widok na Pielgrzymy ze Słonecznika...

5. Wielki Staw, w tle Kotlina Jeleniogórska...

6. Kamyczki ze Śnieżką w tle...

7. Z nad Samotni. Pięknie tu światełko grało, choć nie do końca może to widać ;)...

8. Kocioł nad Samotnią...

9. U wylotu Kotła Łomniczki... Krzyż ku pamięci Ofiarom Gór. Na drugim planie szczyt Śnieżki.

To tyle. Miłego oglądania zdjęć
I do następnego posta
Subskrybuj:
Posty (Atom)





